mówił dziad do obrazu

W kilku drobnych kwestiach nawet się udało. Ale trudno to robić ciągle w poczuciu, że „mówił dziad do obrazu”, ze świadomością, że na dłuższą metę nic to nie daje. Bo w logice walki, którą narzucił PiS, ma nie być pola porozumienia. Jego zanik jest zjawiskiem groźnym i smutnym. “@grzesiowski_p @Ark_Glu Gadał dziad do obrazu, a obraz ani razu. Jakie monitorowanie, jakie śledzenie, jakie środki. O pandemii przypomną sobie jesienią. Zgony przypomną.” Ціханоўская: Зараз вырашальны момант нашай з вамі гісторыі. Мы рызыкуем страціць сваю незалежнасць 23 Erwin Sówka: - Patrzę na to gołe płótno i myślę - mówił dziad do obrazu, a obraz ani razu. Ja jestem wzrokowcem, wszystko nim łapię - budynki i kobiety. Bo kobiety w moim malarstwie Stany Zjednoczone. Źródło: youtube.com. Parafianie z kościoła w boliwijskim regionie Pando byli przerażeni, przypatrując się, jak stojąca w kościele statua Matki Boskiej zaczęła płakać krwią. Czerwoną ciecz widziano w okolicy oczu i rąk pomnika. Pobrano próbki, które trafiły do badań do lokalnych laboratoriów. Mann Meiner Freundin Flirtet Mit Mir. „Ona mnie kompletnie nie słucha. Mogę gadać godzinami, a i tak nic do niej nie trafia. A jak powiem czekolada/ lody/ bajka to zawsze usłyszy”. Słyszałam to już niejednokrotnie od rodziców czy dziadków. Zrozpaczeni szukali pomocy, mówiąc o złośliwości czy wręcz perfidii dzieci. A muszę tu powiedzieć, że o ile rzeczywiście nie mamy do czynienia ze zbuntowanym nastolatkiem (choć czasem w takich sytuacjach również) większość tego „niesłuchania” jest naszą – dorosłych winą. Pisałam jakiś czas temu o intencji i intonacji – czyli głosie i słowotoku. Dziś chciałabym opowiedzieć o kilku innych problemach komunikacyjnych, przez które mamy wrażenie, że dziecko nas nie słucha. Jednym z takich powodów jest to, że nie mówimy do dziecka. „Jak to? Przecież jak czegoś od niego chcę to zawsze mówię do niego.” No właśnie nie. Często mówimy gdzieś w przestrzeń, poza dziecko, w innym kierunku. Mało kiedy prosząc o wykonanie czegoś patrzymy dziecku w oczy. „No, ale przecież ono wie, że mówię do niego”. Nie do końca. O ile starsze dziecko z pewnością się domyśli z kontekstu wypowiedzi, że jest to skierowane do niego, to już młodsze nie koniecznie. Pomyślmy jak my się czujemy kiedy ktoś mówi do nas, nie patrząc nam w oczy czy chociaż w naszą stronę? Nie za dobrze. I nawet jak wiemy, że mówi do nas, to wcale nie rzucamy się chętnie do wykonywania jego prośby. Bo nie czujemy, że ktoś wypowiedział się z szacunkiem. A przecież dziecko jest człowiekiem, o czym przekonywała nas już dawno Stary Doktor – Janusz Korczak. Należy mu się szacunek, a nie uwaga rzucona mimochodem. Od tak sobie. A później się dziwimy, że nas „nie słucha”. Ciężko jest wykonać polecenia kogoś, kto nas nie szanuje. Pomyślcie jak to jest z Wami kiedy musicie coś zrobić, a szef traktuje Was jak kogoś gorszego. Dzieci już od bardzo małego czują jak je traktujemy, a zwracanie się do nich jest pierwszym przejawem. No właśnie, prosimy dziecko aby coś zrobiło. Ale czy to jest naprawdę prośba? Czy tylko zwrot grzecznościowy. Bo jeśli to jest prośba, to dziecko może odmówić. „Czy możesz zrobić?” Każde sformułowanie, które się tak zaczynam daje pole do dyskusji. Która sama w sobie jest oczywiście dobra, ale nie zawsze tego oczekujemy. Tak więc jeżeli chcemy uczyć nasze dzieci kultury i zasad dobrego wychowania mówmy „proszę cię, zrób to”. Nie dajemy pola do manewru, ale traktujemy z szacunkiem. Oczywiście dziecko może zapytać dlaczego, ale nie pytamy czy to zrobi czy nie. Możemy dyskutować o czasie wykonania i przyczynie/ potrzebie, ale nie o samej czynności. Bo cóż ma na celu pytanie malucha „Czy zjemy obiadek?” Czy chcemy dać mu tak naprawdę o tym zdecydować? Czy to tylko takie sformułowanie? A jeśli tak, to co ma na celu? Dyskutujmy z naszymi dziećmi, ale o tych sprawach gdzie jest na to miejsce. To jest forma nauki i przejaw szacunku. I to jest słowo klucz SZACUNEK. Jeśli my będziemy szanować nasze dzieci, mówić bezpośrednio do nich, jeśli będziemy uczyć dyskutować, a nie dawać złudne poczucie decyzyjności – łatwiej będzie nam się porozumieć. Nasze słowa będą szybciej docierały, a relacje będą silniejsze. Jest jeszcze kila aspektów komunikacji, które zniwelują problem „nie słucha mnie”, ale o tym innym razem… Biała Forum Biała na co dzień Zainteresuj tematem więcej osób: SUBSKRYBUJ IHTC GOŚĆ 16-12-08 17:14 Forum wygląda na zdechłe ale na bezrybiu i rak akurat ktoś tu pogadać o dostępie do neta przez myślicie o nowych zmianach cennik itp. Ja zastanawiam sie na zmianie dostawcy. Zapraszam do dyskusji. Odpowiedz Cytuj Email Salgado GOŚĆ 20-12-08 23:53 No ostatnio po tych zmianach troszeczkę szybciej, ale i tak jakoś wolno. Pełne załadowanie onetu trwa pewną chwilę... Myślę, że nawet za ten podstawowy abonament powinno być szybciej. Odpowiedz Cytuj Email Kfysek GOŚĆ 01-06-09 0:17 Ja tam nie narzekam Danet jest spoko jak wam mało to wymyslcie coś lepszego bo zawsze jest lepiej krytykowac jak coś stworzyc jestescie żałosni to tylko biała piska nie warszawa 'nawet jak pies sie nudzi to robi. .. Odpowiedz Cytuj Email Gal anonim GOŚĆ 03-06-09 23:09 Uważam, że twórca DANETU i tak jest bardzo odważny, jako jedyna osoba w Białej zakładał falowy net, dzieki temu dużu mieszkańców mogło z tego korzystać, inne firmy tylko obiecują, a nie zawsze spełniają te obietnice. Odpowiedz Cytuj Email Poranna zmiana. Ja, Horacjo i Stephanie. Mamy na hali nowego chłopaka. Jest po przeszkoleniu, został wdrożony, to jego trzecia dniówka. Przed południem zgromadziło się wielu klientów. Zostawiliśmy nowego, uprzednio upewniając się, czy wie, co ma robić. W pewnym momencie Stephanie odwraca się i dziarskim krokiem idzie do niego: "Nie możesz tego tak robić! Jak wpadnie kontrola, będziemy mieć kłopoty!", poucza go i krok po kroku pokazuje mu, tłumacząc, jak dokładnie wykonać zadanie. Jakiś czas później dopadł go na fuszerce Horacjo: "Nie możesz tego tak robić! Jak będzie kontrola, będziemy mieć problemy!", i jeszcze raz pokazał mu poprawne składanie. "Zrozumiałeś?", zapytał. Gościu gapił się na niego jak muł w kopę siana. Została chwilę przy nim Stephanie, lecz ponownie nagromadziło się klientów i musiała wrócić na przód. Nie minęło nawet 10 minut, gdy Horacjo uniósł brwi i dosłownie zzieleniał na twarzy. Odłożył plik papierów i wkroczył na halę. Poszedłem za nim. "Przecież ci mówiłem, że nie masz tego tak robić! Przyjdzie kontrola i będziemy srać po gaciach!", uniósł nieco głos. "A kiedy będzie kontrola?", nowy w końcu się odezwał. "To nalot! Nigdy nie wiemy, kiedy przyjdzie!", Horacjo pomału rezygnował ze swojego zaparcia. "A dzisiaj będzie kontrola?", zapytał nowy. "Nie wiem", Horacjo rozłożył ręce i spojrzał na niego z dezaprobatą. "To jak przyjdzie kontrola, to ja będę robił dobrze", uśmiechnął się nowy. "Nie! Masz robić dobrze każdego dnia!" wtrąciła się poirytowana Stephanie. "Niech idzie na przerwę. Ja zostanę na jego stanowisku", machnąłem ręką. Gdy wrócił, na przerwę poszła Stephanie, a ja zająłem się kolejnymi klientami. Nie trwało to zbyt długo, gdyż Horacjo zaczął toczyć pianę: "Ty! On jest jakiś nienormalny! Zobacz, co on robi..." Weszliśmy we dwóch na halę, stanęliśmy nieco z boku i przyglądaliśmy się mu. "Idź do niego teraz ty, bo mu dziś przyjebię..." odezwał się Horacjo i zrezygnowany odszedł w stronę zaplecza, a ja poszedłem do pracownika: "Słuchaj, chłopie! Nie możesz tego tak robić..." I tak w kółko prawie przez cały dzień... PS. Dziś do pracy nie przyszedł najlepszy kumpel naszego menadżera i ten nie miał z kim walczyć na miecze świetlne. Chodził smutny i zrezygnowany, polował mieczem na muchy i składał papierowe samolociki i gwiazdki ninja... Swego czasu ogromnie zawiodłem się na innym menadżerze. We Śnie 358. pisałem o jego egzaminie. Dla mnie to była ciężka zmiana i robiłem wszystko, by mu w jakiś sposób pomóc. Zdał! Co z tego, że zdał, skoro się poddał i po prostu zrezygnował z pracy. Po co to było? Stres, poświęcenie, dawanie z siebie wszystkiego ponad możliwości... Totalna beznadzieja. To taki codzienny bezsens... Marazm życia... Przysłowa są mądrością narodu. Rozwiąż quiz i sprawdź, czy znasz je wszystkie! Foto: Shutterstock shutterstock_318778991 Przyganiał kocioł garnkowi, ... a sam w tej samej jest roli a sam smoli Następne pytanie Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli. Póty dzban wodę nosi, ... póki mu się ucho nie urwie póki mu się ucho nie urwie Następne pytanie Póty dzban wodę nosi, póki mu się ucho nie urwie. Czego Jaś się nie nauczy, ... tego Jan nie będzie umiał to mu życie w tym dokuczy w tym mu łatwo jest dokuczyć tego Jan nie będzie umiał Następne pytanie Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. Złej baletnicy ... nie potrzeba nawet spódnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy Następne pytanie Złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy. Tak krawiec kraje... jak mu materii staje Następne pytanie Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Jaki korzeń, taka nać... taka córka, jaka mać Następne pytanie Jaki korzeń, taka nać, taka córka, jaka mać. Mówił dziad do obrazu... lecz obraz nie zmienił wyrazu a obraz doń ani razu Następne pytanie Mówił dziad do obrazu, a obraz doń ani razu. Kto ma księdza w rodzie... tego bieda nie ubodzie Następne pytanie Kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie. Czekaj tatka latka... a kobyłkę wilcy zjedzą Następne pytanie Czekaj tatka latka, a kobyłkę wilcy zjedzą. Do ludzi po naukę... do matki po koszulę Następne pytanie Do ludzi po naukę, do matki po koszulę. Nosił wilk razy kilka... aż czas przyszedł na wilka rzecz odwrotna - to chwilka ponieśli i wilka Następne pytanie Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Co kraj to obyczaj... co rodzina to zwyczaj Następne pytanie Co kraj to obyczaj, co rodzina to zwyczaj. Data utworzenia: 3 lutego 2017 13:12 To również Cię zainteresuje dodano: - 11:20 Czytano: [1188] Mówił dziad do obrazu (Artur Sołonka)Poemat tylko dla dorosłych... Pod tytułem „Mówił dziad do obrazu”. A mury jak rosły, tak rosną!!! W PRLu, Aby wydać jedną książkę W „pierwszym obiegu”, „Twórca” musiał wydać Przynajmniej dwóch kolegów. Aby zaistnieć w Radiu Niby to polskim Panienki traciły cnotę, Na co zawsze miał ochotę Włodzimierz Sokorski Lepiej znanym jako; „Kuba Rozpruwacz” - Który faktycznie był moralnym Dziadem związanym Z sowieckim wywiadem. A za każdy niepoprawny W TV przeciek Wyroki wydawał „Krwawy Maciek”. Bo wszystko kontrolowały I Żydzi i Chamy Osiadłe już w... GaWie ! A jest to gazeta taka Której naczelny mówi dosłownie: „Odpierdolcie się od Kiszczaka” (!) To o nich powstało jedno z przysłów; Że w Polsce nosi się na rękach... Tylko Żydów! Do dzisiaj, AD dwa zero jeden siedemnaście, Nic się nie zmieniło W tej czerwonej kaście, Prasę i TV Potomstwo czerwonych objęło Bo rządy różowych premierów Wyprzedały to wszystko Za Odrę – niemieckich śmieci - Wysypisko! I dalej to samo – jak Żydzi i Chamy Dla zmyłki w tęczowe pludry Ubrani, brylują stadami; Owsiaki, Wojewódzkie, I Lisy i Środy, Michały Figurskie, Gesslery, Ikonowicze, Granaty, Karole Jakubowicze, Michały Komary i Kraśki I Kryże, Których uwierają polskie krzyże. I jest tam przecież też Jasio Lityński Który w czasie czerwonej klęski Jako pachole ubrane w spodenki Z szeleczkami, Między innymi jak on janczarami Dla Bieruta, Kwiatki biało-czerwone W łapce trzymał. A potem jako „komandos marcowy” Na Gomułkę się ogromnie zżymał... I są jeszcze przecież, Kofmany i Knothy, Hollandy, Halbersztadty I Rossy i Grossy Geberty, Dorny i Wujce... Co wyją na Polskę Jak rudawe wyjce, A najgłośniej wśród nich śpiewa" Habilitowany „humanista” Paweł Śpiewak. No a ten Borowski... Partyjniak, kumpel Kwaśniewskiego Co się dochrapał Tytułu marszałkowskiego - Sejmu niby to polskiego. I jakoś nikomu to nie przeszkadza Że jest on potomkiem Arona Bermana... Są nawet Hartmany, o czym każdy wie, Że dla nich kazirodztwo jest Ok! I są reklamy, Od czerwonych ludzików Których majątki powstały Nie wiadomo skąd I dotąd, nie spytał ich o to, Żaden sąd...! I co z tego co piszę wynika? I jaki morał mnie przenika? Że my wciąż w hipnozie trwamy I zamiast wielką pieśń „Solidarności” - Polaka - Jerzego Narbutta, To „Mury” Kaczmarskiego śpiewamy... Którego dziadek poglądy kształtował - Prominent w PRL- Rzecz oczywista, Przedwojenny komunista! Ale i prawda mnie zmusza, Żeby napisać, Że ta KORowska dusza, Która tak długo Leżała odłogiem... Przed śmiercią pojednała się z Bogiem, AD 2004 – 10 - wczesną wiosną, A mury jak rosły, tak rosną!!! J niech ta puenta Będzie przestrogą Dla tych spraw zamknięta Ciężkim wiekiem, Że zawsze należy pamiętać: Ten kto pięknie mówi, pisze i śpiewa Nie zawsze jest równie pięknym człowiekiem!!! Artur SołonkaWersja do druku Wszystkich komentarzy: (4) Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. 31 Lipca 1919 rokuSejm Rzeczpospolitej ratyfikował Traktat Wersalski. 31 Lipca 1944 rokuDowódca AK Tadeusz Bór-Komorowski wydał rozkaz rozpoczęcia 1 sierpnia 1944 Powstania Warszawskiego Zobacz więcej

mówił dziad do obrazu